Safety Car prawie jak formuła

Poza licznymi zmianami w przepisach F1 tegoroczny sezon przynosi nam coś jeszcze. Mianowice Mercedesa AMG SLS - najszybszy Safety Car w historii. Podziwiając zdjęcia tego cuda techniki na 4 kółkach nie sposób nie zazdrościć Berndowi Mayländer'owi. W końcu czy może być coś piękniejszego niż prowadzenie tego 670-konnego potwora na torze F1.

Maksymalna prędkość auta to 320 km/h, zaś przyspiesza ono od 0-100 km/h w 3,8 s. Jednak to nie wszystkie "bajery", jakimi może poszczycić się to autko. Lusterka i maska z włókna węglowego, obniżony wydech, kubełkowe fotele, diodowe wyświetlacze na dachu i z tyłu pojazdu - czy można się temu oprzeć? Oczywiście że nie, dlatego AMG przygotowało wersję seryjną, do kupienia za jedyne 263,642 $. Już zaczynam oszczędzać...

źródło: wired

PS: Futurblog pisał też niedawno o wyścigowym Porsche

klik!