Ludzkie hybrydy?

A chodzi mniej więcej o to, czy wolno robić zwierzęco-ludzkie hybrydy do badań, czy ma to "sens", a jeśli tak to jaki oraz jakie są granice. Na tworzeniu takich tworów - będących pod względem genetycznym w 99,9 proc. człowiekiem, a w 0,1 proc. krową - zależy od dłuższego czasu naukowcom. Chcą oni mieć w bród materiału do badań, materiału, z którego dałoby się uzyskiwać - praktycznie bez ograniczeń - linie zarodkowych komórek macierzystych. W Wielkiej Brytanii można co prawda od 1990 r. prowadzić eksperymenty na ludzkich embrionach, ale tych dramatycznie brakuje. Wszystko zacina się na ludzkich komórkach jajowych. W odróżnieniu od mężczyzn produkujących miliardy plemników, kobiety wytwarzają niewielką, ograniczoną liczbę jajeczek. Ich pozyskiwanie na dodatek nie jest łatwe - naraża kobietę na branie nieobojętnych dla zdrowia hormonów i na zabieg w znieczuleniu. Stąd pomysł zastąpienia ludzkiej komórki jajowej krowią. Wyjmuje się z niej "komórkowego szefa", czyli jądro, a na jego miejsce wkłada jądro pochodzące z ludzkiej komórki. Powstały w ten sposób twór naukowcy próbują hodować w laboratorium, po to, by - gdy osiągnie wiek 6-7 dni - wydobyć z niego interesujące ich komórki. 22 kwietnia The Independent zamieścił szokującą informację o działalności kontrowersyjnego cypryjskiego lekarza Panayiotisa Zavosa. Zavos poinformował o sklonowaniu 14 ludzkich zarodków, z czego 11 zostało już umieszczonych w łonach 4 kobiet. Operacja klonowania została zarejestrowana przez niezależnego dokumentalistę, który był jej świadkiem. Brytyjska gazeta, pisząc o tym fakcie stwierdza, że dr.Zavos ostatecznie przełamał tabu, zakazujące przenoszenia sklonowanych komórek do ludzkich organizmów. Działania takie są przestępstwem karnym w Wielkiej Brytanii i nielegalne w wielu innych krajach. Zatem cypryjski "lekarz" do klonowania wykorzystuje tajne laboratorium, umiejscowione prawdopodobnie gdzieś na Bliskim Wschodzie, gdzie takiego zakazu nie ma, natomiast jego klientami są według The Independent 3 małżeństwa pochodzące z USA, Wlk. Brytanii i jednego z państw bliskowschodnich. Już sama ta informacja jest dostatecznie szokująca, tymczasem poza główną linią produkcyjną klonów, Zavos prowadzi także badania i eksperymenty prowadzące do klonowania zmarłych. Do eksperymentów tych wykorzystuje (za zgodą matki) krew pobraną z ciała 10-letniej Cady, która zginęła w wypadku samochodowym w 2002 roku. Zavos połączył komórki jej krwi z jajeczkami pochodzenia krowiego a jego zamiarem jest zapłodninie tym materiałem kobiety, która urodziłaby kopię dziewczynki. Pytanie tylko czy to jeszcze byłby człowiek, czy może raczej hybryda? Na razie nie doszło jeszcze do realizacji tego eksperymentu. Zavos ogranicza się póki co, do badań uzyskanego materiału genetycznego. Niestety nie jest to tylko odosobniony przypadek w "karierze" doktora Zavosa. W swym laboratorium przechowuje jeszcze przynajmniej dwie w ten sposób sklonowane hybrydy. W swoich wypowiedziach dla brytyjskiej gazety, Zavos utrzymuje, że nie zamierza na razie klonować hybryd, ale w przyszłości nie wyklucza, że komórki z embrionu Cady mogą być przez niego wykorzystane w celu stworzenia właściwego ludzkiego embrionu i wszczepienia go kobiecie, która mogłaby kopię Cady urodzić... źródło: konservat, wyborcza, wiadomości24