W kupie siła!

"Tato, tato kupa!" nawołuje synek przedstawiciela handlowego pewnego banku. Zaalarmowany w ten sposób ojciec czym prędzej bierze szkraba pod pachę i pędzi na złamanie karku w kierunku domu. Dlaczego? Czyżby zmusił go do tego chroniczny brak publicznych szaletów w większości polskich miast? A może jego dziecko odczuwa dyskomfort podczas korzystania z miejskich toalet? Nie. To wszystko nieprawda! Futureblog, jako pierwszy w Polsce, ujawnia sens reklamy, której głębia i filozoficzne przesłanie pozostawało dotychczas nieodkryte. Niestety, wszyscy fani Strefy 11 i innych Archiwów X będą zawiedzeni, gdyż rozwiązanie tej zagadki jest wręcz prozaiczne. Po prostu, uświadomiony ekologicznie rodzic, zdaje sobie sprawę z dobrodziejstw płynących... złe słowo,  związanych z  (o zgrozo) recyklingiem odchodów.

Po tym nieco przydługim wstępie, czas przejść do meritum, mianowicie do wdrażanego właśnie w Wielkiej Brytanii systemu gazyfikacji ścieków. Wyspiarski dostawca gazu ziemnego - British Gas, we współpracy z Thames Water i Scotia Gas Natworks, planuje już tego lata podłączyć do systemu 130 gospodarstw domowych w Didcot w Oxfordshire.

Schemat działania systemu przedstawiamy poniżej. Ścieki wędrują z domu do oczyszczalni gdzie odpadki (w tym zawartość naszych toalet) są oddzielane od wody. Woda wraca do obiegu, zaś odpadki trafiają do specjalnych zbiorników, gdzie poddawane są procesowi fermentacji beztlenowej, w wyniku czego wydziela się z nich metan. Produktem ubocznym tego procesu jest nawóz, mogący być z powodzeniem wykorzystany w rolnictwie. Natomiast gaz trafia do biogazowni, gdzie zostaje oczyszczony i skąd płynie sobie beztrosko rurami do naszych kuchenek.

Piękna sprawa. Ludzkość odkryła odnawialne źródło energii, wykorzystujące jako substrat coś, co dotychczas traktowaliśmy z pogardą. Dlatego, gdy następnym razem bezceremonialnie spuścimy wodę w toalecie, miejmy świadomość, że w ten sposób mimowolnie przyczyniamy się do ratowania planety.

źródło: inhabitat

P.S.: Nie wiem dlaczego imają się mnie ostatnio takie "odchodowe" tematy. Jednak gdyby komuś, po tym co przeczytał było mało to polecam teksty o tym skąd bierze się woda na międzynarodowej stacji kosmicznej i o pralce, co ciągle w tej samej wodzie pierze.