Pierwsze prawdziwie zielone igrzyska

Zmierzające już wielkim krokami ku końcowi, Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Vancouver, z pewnością zapadną nam w pamięć. Niestety, głównie za sprawą licznych organizacyjnych wpadek i wypadków na arenach zmagań olimpijskich. Wielka szkoda, że właśnie tak zapamiętamy te igrzyska, bo Kanadyjczycy naprawdę solidnie przygotowali się do tej imprezy, szczególnie pod kątem ochrony środowiska. Wiele rozwiązań przez nich zastosowanych, na pewno będzie powielane, przez organizatorów kolejnych olimpiad, gdyż zielone igrzyska to z pewnością standard na przyszłość.

[caption id="attachment_8136" align="aligncenter" width="540" caption="Whistler Olympic Park"][/caption]

Pierwszym, nadrzędnym celem, jaki postawili sobie organizatorzy było, jak najmniejsze ingerowanie w środowisko naturalne. Najlepiej widać to na przykładzie obiektów olimpijskich w Whistler. Powstałe tam trasy biegowe, przebiegają wzdłuż naturalnych szlaków tak, aby zminimalizować konieczność wycinania drzew i ingerencji w krajobraz. Ponadto przygotowując trasy większość ich okolic obsadzono nawet dodatkową roślinnością, stosując specjalny system nawożenia, zużywający kompostowane resztki roślin. O tym i o innych ekologicznych rozwiązaniach zastosowanych w Whistler Olympic Park opowiada materiał filmowy znajdujący się na stronie igrzysk.

[caption id="attachment_8138" align="aligncenter" width="540" caption="Vancouver Olympic Center"][/caption]

Kolejnym ciekawym rozwiązaniem jest system odzyskiwania ciepła stosowany w praktycznie wszystkich zamkniętych, olimpijskich obiektach. Na licznych olimpijskich lodowiskach ciepło, emitowane przez maszynerię chłodząca lód wykorzystane zostanie do ogrzania obiektu i używanej w nim wody. Jeszcze ciekawsze rozwiązanie zastosowano w obiekcie, stanowiącym arenę zmagań curlerów. Ciepło pochodzące z systemu chłodzenia lodowej tafli wykorzystano tam do ogrzania wody w przyległym aqua parku. Jednak i ten wynalazek to nie wszystko. Wioski olimpijskie w Vancouver i Whistler ogrzewane są ciepłem odzyskanym z systemu kanalizacji. Jak widać w tej dziedzinie Kanadyjczycy są istnymi magikami i nawet ściek potrafią uczynić ekologicznym.

[caption id="attachment_8137" align="aligncenter" width="540" caption="Richmond Olympic Oval"][/caption]

Oczywiście nie tylko ciepło podlega w Vancouver recyclingowi. Obiekty o dużej powierzchni dachu, takie jak Richmond Oval (łyżwiarstwo szybkie) czy, wspomniane już wcześniej, centrum curlingu posiadają systemy odzyskiwania wody deszczowej, która używana jest później w toaletach.

[caption id="attachment_8381" align="aligncenter" width="550" caption="Wizualizacja wioski olimpijskiej"][/caption]

Ogólnie powiedzieć można, że Kanadyjczycy gdzie tylko się dało stosowali rozwiązania przyjazne środowisku. Przykładowo dach ww. Richmond Oval zbudowany jest z drewna pozyskanego z sosen, zaatakowanych przez szkodniki, a więc i tak przeznaczonych do wycinki. Natomiast dachy budynków znajdujących się w wiosce olimpijskiej w Vancouver zamienione zostały w ogrody.

[caption id="attachment_8139" align="aligncenter" width="440" caption="Ekologiczne medale z odzysku"][/caption]

Na koniec jeszcze jeden drobny szczegół obrazujący doskonale, że to właśnie ekologia jest priorytetem dla kanadyjskich organizatorów igrzysk. Otóż, medale olimpijskie wykonane są z metalu pochodzącego częściowo z recyklingu urządzeń elektronicznych. Kto wie, może któryś z olimpijskich medalistów nosi na szyi szczątki swojego starego telefonu czy telewizora?

PS. Vancouver 2010 gościło już na łamach futurebloga, w trochę innym kontekście. O dopingu, a może jego braku, na olimpiadze czytajcie koniecznie :

klik!

A pamiętacie sterowiec, który miał zdobyć serca publiczności olimpijskich zmagań? Jeśli nie to klikajcie poniżej (a jeśli pamiętacie to na pewno nie wszystko, więc też klikajcie! ;))

klik!

źródło: vancouver2010.com