Dziecięcy alarm

Nadopiekuńcze mamy! W końcu możecie się całkowicie oddać beztroskiemu zajęciu przeszukiwania nieodkrytych dotąd połaci centrum handlowego. Powstał bowiem system, który nie pozwoli waszym pociechom oddalić się zbytnio, czy nie daj boże, zgubić. Zasada działania urządzenia Mommy I'm Here przypomina mi nieco elektroniczny system dozoru skazanych. Mamy tu bowiem nadajnik - plastikowego misia, przypinanego do ubranka dziecka i odbiornik - brelok przy kluczach mamy. Gdy nieletni uciekinier oddali się od swojego kuratora na odległość większa niż 9 metrów, brelok zaczyna świergotać. W tym momencie mama powinna wzmożyć swą czujność i zacząć rozglądać się za swym podopiecznym. Gdy okaże się, ze zdołał on ukryć się wystarczająco dobrze, aby opiekuńczy wzrok rodzicielki nie dosięgnął go, do dyspozycji jest tzw. panic button. Jeżeli tylko dziecko znajduje się w promieniu 46 metrów od nadajnika, uruchomiony zostaje w odbiorniku sygnał alarmowy o natężeniu dźwięku 90 dB. Cena urządzenia - 40$, bezpieczeństwo dziecka - bezcenne, zamieszanie w centrum handlowym - gwarantowane. źródło: mommyimhere.com