Czy pamiętamy o segregowaniu śmieci?

Temat jest jak najbardziej odpowiedni, gdyż wkrótce skończy się dla nas "taryfa ulgowa" dotycząca wywozu śmieci na wysypiska. Mam wrażenie, dlatego postanowiłam o tym napisać, że jesteśmy mało uświadomieni, jak powinna wyglądać segregacja śmieci i jak wygląda w innych krajach Unii Europejskiej. Swoją drogą, wystarczy tygodniowy pobyt w niemieckim pensjonacie, gdzie każdy pokój zaopatrzony jest w nie jeden... ale 5 koszy na śmieci. Moja wiedza na temat segregowania śmieci do niedawna kończyła się na tym, że do innego kontenera wyrzucamy szkło, do innego plastik, a do jeszcze innego makulaturę. Ale jak segregować plastik i co można, a czego nie można wrzucać do pojemników z napisem plastik, dowiedziałam się po miesięcznym pobycie w bawarskim mieście Bamberg. Obowiązek podpisania umowy przez właścicieli nieruchomości na odbiór śmieci oraz obowiązkowa ich segregacja - to przepisy dla mieszkańców Warszawy, które w 2006 roku uchwaliła Rada Warszawy. Przepisy te zaczną obowiązywać w przeciągu kilku tygodni. To element zintegrowanego systemu gospodarowania odpadami, który chcą stworzyć władze Warszawy. Warszawa, aby uniknąć kar nakładanych przez Unię Europejską, które wyniosłyby od 20 do 90 mln euro rocznie, do 2011 r. ma czas na zbudowanie systemu gospodarowania odpadami tak, aby jak najmniej śmieci trafiało na wysypiska. W trosce o środowisko w większości cywilizowanych krajów świata prowadzi się segregację śmieci. Zwyczaj ten zawitał już jakiś czas temu do Polski, jednak wiele osób nadal nie może przekonać się co do słuszności recyklingu. W społeczeństwie panuje pogląd, iż segregacja jest zajęciem bezproduktywnym, gdyż papier, szkło i plastik (odpady, które najczęściej podlegają segregacji ) i tak trafiają do jednego kontenera. Jest to oczywiście wygodne wytłumaczenie, dla tych, którym segregować się po prostu nie chce:) Polska, jako członek Unii Europejskiej, została zmuszona do dostosowania swojego prawa do unijnego. Dotyczy to również segregacji śmieci. Na nasz kraj zostały nałożone wytyczne mówiące o tym, jaką ilość odpadów selektywnych powinniśmy poddawać procesowi powtórnego wykorzystania. W 2002 r. weszły w życie przepisy ustawy z dnia 11 maja 2001 r. o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami oraz o opłacie produktowej i opłacie depozytowej (Dz. U. z 2007 r. Nr 90, poz. 607). Powyższa ustawa określa docelowe poziomy recyklingu, a od roku 2006 również odzysku, dla poszczególnych rodzajów opakowań, które przedsiębiorcy, zgodnie z Dyrektywą 94/62/EEC w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych, są zobowiązani osiągnąć w 2007 roku oraz zgodnie z dyrektywą 2004/12/WE w sprawie zmiany dyrektywy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych w roku 2014. Poziomy odzysku i recyklingu odpadów opakowaniowych w poszczególnych latach w okresie na lata 2002 - 2007 oraz 2008 - 2014 zostały określone w rozporządzeniu ministra środowiska w sprawie rocznych poziomów odzysku i recyklingu odpadów opakowaniowych i poużytkowych. Według ustawy o odpadach z dnia 27 kwietnia 2001 roku (Dz.U. 2001 nr 62 poz. 628) pod pojęciem recyklingu"rozumie się taki odzysk, który polega na powtórnym przetwarzaniu substancji lub materiałów zawartych w odpadach w procesie produkcyjnym w celu uzyskania substancji lub materiału o przeznaczeniu pierwotnym lub o innym przeznaczeniu, w tym też recykling organiczny, z wyjątkiem odzysku energii." Zatem znamy już ustawową definicję recyklingu, warto więc zastanowić się, gdzie trafiają posegregowane śmieci i jakiemu procesowi są poddawane w celu powtórnego wykorzystania. Odpowiedzi na to pytanie udzielił Dariusz Piechowski, dyrektora Biura Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy. - Zebrane odpady opakowaniowe są poddawane wstępnemu oczyszczeniu. Makulaturę dzieli się na papier gazetowy i kartony, a następnie jest prasowana i belowana. Podobnie dzieje się z pozostałymi odpadami surowcowymi. Wyodrębnia się m.in. folie, butelki plastikowe, puszki aluminiowe, opakowania kartonowe, opakowania po kosmetykach, a także szkło. Na składowisko lub do zakładów unieszkodliwiania trafiają jedynie te odpady, których nie można powtórnie przetworzyć. Posegregowane odpady w postaci sprasowanych bloków sprzedawane są do zakładów przetwórczych, papierni, hut szkła itp. W Warszawie funkcjonują trzy sortownie odpadów surowcowych. Największa firmy Remondis Sp. z o.o. znajduje się przy ul. Zawodzie. Dwie mniejsze linie segregacji odpadów należą do firmy SITA Polska Sp. z o.o. i MPO Sp. z o.o. Co jednak z funkcjonującym mitem, iż wszystkie posegregowane śmieci trafiają do jednego pojemnika i wywożone są na wysypisko, co nie ma nic wspólnego z ideą recyklingu? - Jest kilka możliwości załadunku odpadów zebranych selektywnie na śmieciarki. Z najbardziej oczywistą sytuacją, nie budzącą niczyich podejrzeń, mamy do czynienia wtedy, gdy odpady trafiają do różnych przegród na skrzyni. Inaczej wygląda jednak załadunek śmieciarek, kiedy takiego podziału nie ma. Śmieciarka tego typu zabiera śmieci z czerwonych pojemników (odpady opakowaniowe zbierane łącznie) lub przyjeżdża tylko po jeden rodzaj odpadów surowcowych np. plastik. Niekiedy możemy spotkać się również z sytuacją, kiedy odpady z kolorowych pojemników wrzucane są razem do jednej skrzyni ładunkowej. Nie powinno to jednak nikogo niepokoić. Wszystkie odpady surowcowe trafią do sortowni, gdzie zostaną odpowiednio posegregowane. Odpady surowcowe odbierają również ?zwyczajne? śmieciarki, które na co dzień możemy spotkać na warszawskich ulicach. Są to tzw. śmieciarki bębnowe. Do nich trafiają odpady surowcowe z tradycyjnych kontenerów oraz plastikowych worków. Śmieciarki tego rodzaju mogą być wyposażone w dwie wewnętrzne przegrody oraz specjalny mechanizm pozwalający na wybór komory, do której odpady mają trafić. W związku z tym posegregowane przez nas odpady opakowaniowe nie zostaną połączone ze zmieszanymi odpadami komunalnymi. A jak wygląda segregacja śmieci w Ząbkach? Otóż w wyniku przetargu wyłoniono firmę ?JURANT?, która ma obowiązek dostarczenia mieszkańcom potrzebnych worków, jak również odebrania posegregowanych odpadów. Zbiórka odbywa się regularnie, co trzy, cztery tygodnie. Wypełnione worki firma ?JURANT? zabiera sprzed domów (w małych miejscowościach przeważają zabudowania jednorodzinne). Bardzo często można zaobserwować (zwłaszcza na dużych osiedlach) kosze na odpady selektywne, które wypełnione są zwykłymi śmieciami. Nikt nie musi być zwolennikiem recyklingu, ale kultura człowieka nakazuje uszanować wysiłek innych. Jeśli nie chcemy segregować śmieci to wrzućmy je do zwykłego pojemnika, bo czytać polskie społeczeństwo potrafi i wydaje mi się, że rozumie znaczenie słów papier, szkło i plastik. Gazeta ?Metro? zamieściła raport Pracowni Badań Społecznych i On Board PR o proekologicznych zachowaniach Polaków. Przeprowadzone badania pokazują, że 82 proc. Polaków segreguje śmieci, 30 procent nie używa foliowych reklamówek a 25 procent korzysta z opakowań wielokrotnego użytku. Niestety są to tylko pozory, gdyż na pytanie, czy robisz tak zawsze , twierdząco odpowiedziało tylko 35 procent pytanych. Jeżeli chodzi o segregowanie śmieci, najchętniej robią to rolnicy i osoby na kierowniczych stanowiskach ( 49 procent). Niechętnie sortuje się śmieci w mieście, bo tylko 22 procent pytanych odpowiedziało, że robi to codziennie. Problem ten może wynikać z faktu, że z ulic miast znikają kontenery służące do segregacji śmieci. Władze Krakowa wprowadziły obowiązek segregowania odpadów, to z kolei wpłynęło na to, że wszystkie firmy zajmujące się wywozem śmieci podwyższyły ceny za swoje usługi. Istnieją w Polsce gminy, gdzie segregacja odpadów nie stanowi problemu. W podwarszawskich Markach, Łukowie, Sopocie mieszkańcy zostali zaopatrzeni w specjalne torby do sortowania śmieci, które następnie wywożone są za darmo.  Unia Europejska wymaga od nas, by do 2010 roku na wysypiska nie trafiało więcej niż 75 procent śmieci a w 2020 tylko 35 procent. Reszta ma zostać poddana recyklingowi. Jeśli tego nie zrobimy zapłacimy karę. A wracając do segregacji w Niemczach, trochę wam to przybliżę.  Po przyjeździe do Niemiec i zameldowaniu w Ratuszu, dostałam od urzędnika trzy ulotki dotyczące segregacji śmieci w Niemczech oraz możliwości poniesienie kar w wypadku nie stosowania się do tutejszego prawa. Niemcy segregują dosłownie wszystko. A teraz po kolei:) Tzw. śmieci Bio wyrzuca się do brązowych małych kontenerów, zawijając wcześniej w papier np. gazetę. Bio to wszystkie resztki jedzenia, obierki, skórki itd. Wszystko, poza mięsem. Dalej. Plastik i szkło zanosi się z powrotem do sklepów, gdzie znajdują się automaty, które za każdą zwróconą butelkę z napisem "Pfand" zwracają nam Euro. I tak np. za pół litrową szklaną butelkę coli płacimy 1,50 Euro, natmiast Pfand wynosi w tym przypadku 1 Euro!! Rzecz jasna na tym się nie kończy. Mają tu również  osobne worki na opakowania. Opakowania po mleku, po jogurtach, po cukierkach, po wszystkim, jeżeli oczywiście nie są papierowe. Takie śmieci zbiera się do specjalnych worków, które raz na tydzień przed godziną siódmą wystawia się przed domy. Dzień ten jest z góry określony. Przyjeżdża śmieciarka i zbiera tylko worki z opakowaniami. Nie muszę wspominać o kontenerach na makulaturę. Są też tzw. śmieci problematyczne, cały ich spis. Czyli jeśli nie wiesz, co zrobić z tym wyrzuć to tu. No i dobijając już do końca - śmieci Rest. Czyli wszystko to, czego nie zaklasyfikowaliśmy do poprzednich kategorii, w tym również mięso. Do tego kontenera trafiają m.in. papierowe ręczniki, chusteczki higieniczne, stare szmatki itp. Jakby tego było mało.. jest też szereg dyspozycji, odnośnie tego, w jakim stanie śmieci powinny się znajdować:) Ale tego wam już oszczędze. Tym sposobem, poza zwykłym koszem w łazience i workiem na opakowania, mam również składowisko makulatury, plastikowych i szklanych butelek oraz dwa oddzielne kosze - na bio i rest. A co najważniejsze, poczucie słusznie spełnionego obowiązku i przysłużenia się planecie!