Cyberbezpieczeństwo - jakie zagrożenia czyhają na nas w sieci?

Wraz z postępującą cyfryzacją, cyberbezpieczeństwo staje się coraz aktualniejszym tematem. Trzeba bowiem wiedzieć, że rozwój technologiczny pociąga za sobą rozwój nowych zagrożeń. Dziś coraz mniej osób wyobraża sobie życie z dala od sieci. Ochoczo korzystamy z niezliczonych narzędzi online, często zapominając przy tym, że udostępnianie zbyt wielu informacji na swój temat może mieć dla nas fatalne konsekwencje. Z jakimi zagrożeniami możemy spotkać się w sieci i jak zapewnić bezpieczeństwo sobie i swoim najbliższym?

Niektóre osoby nie dopuszczają tego faktu do świadomości, ale większość wirtualnych zagrożeń sprowadzają na siebie sami użytkownicy sieci. Dotyczy to przede wszystkim tych z nas, którzy na forach i w mediach społecznościowych ochoczo dzielą się prywatnymi informacjami na swój temat, bagatelizują kwestię regularnego aktualizowania systemu operacyjnego i instalacji programów zabezpieczających ich urządzenia oraz stosują hasła, które są dla nich łatwe do zapamiętania i tak samo łatwe do złamania przez cyberprzestępców. Ataki hakerskie nie zdarzają się wyłącznie w filmach sensacyjnych, a ich ofiarami nie padają tylko wielkie korporacje i instytucje publiczne. Najbardziej łakomym kąskiem dla cyberprzestępców są zwykli użytkownicy sieci, którzy często nie mają nawet świadomości tego, że ktoś działa na ich niekorzyść.

Cyberbezpieczeństwo - jak rozumieć to pojęcie?

Dla większości z nas, wirtualna przestrzeń jest bezpiecznym środowiskiem, stwarzającym niemal nieograniczone możliwości. Trzeba jednak zdać sobie sprawę z tego, że w świecie cyfrowym czyha na nas tyle somo zagrożeń co w realnym, a być może nawet więcej. Większość osób zna zasady pozwalające unikać niebezpieczeństwa w przestrzeni fizycznej, najwyższy czas poznać metody przeciwdziałania zagrożeniom w świecie wirtualnym. 

Pod pojęciem cyberbezpieczeństwa należy rozumieć ogół działań zmierzających do ograniczenia ryzyka wirtualnych ataków i mających na celu ochronę wszelkich zasobów cyfrowych przed wpływem osób nieupoważnionych do dostępu do nich. Składają się na to technologie, bezpieczne, racjonalne zachowania i wszelkie inne środki pozwalające na skuteczne zabezpieczenie danych przed niepowołanym dostępem. 

Ważne - powyższe nie dotyczy wyłącznie komputerów osobistych i przenośnych, ale także wszelkich innych urządzeń mających dostęp do sieci. Żyjemy w erze mobilnej rewolucji. Centrum naszego cyfrowego świata stają się smartfony i tablety. To właśnie za pośrednictwem urządzeń mobilnych najczęściej komunikujemy się ze światem, przeglądamy zasoby Internetu, kupujemy online i wykonujemy operacje finansowe. To zaskakujące, ale bezpieczeństwo smartfonów jest często marginalizowanym tematem, w myśl zasady: "przecież wirusy mogą zainfekować wyłącznie komputery". Nic bardziej mylnego. Hakerzy doskonale odczytują zmieniające się trendy i dziś obiektem ich ataków, poza komputerami, są także urządzenia mobilne.  

Z jakimi zagrożeniami możemy spotkać się w sieci?

Wskazanie na wszystkie niebezpieczeństwa, czające się w wirtualnej przestrzeni, nie jest możliwe. Jest ich po prostu zbyt dużo, a na uwadze należy mieć też fakt, że nowe wyrastają niczym grzyby po deszczu. Można jednak wskazać na najczęściej przeprowadzane cyberataki.

Wśród zagrożeń, które mogą pojawić się w sieci, w pierwszej kolejności należy wymienić phishing. To złośliwe wiadomości, których zadaniem jest wymuszenie danych logowania do kont bankowych, skrzynek e-mail, kont na portalach społecznościowych, sprzedażowych i aukcyjnych. W tego typu wiadomościach przestępcy podszywają się pod znane firmy i instytucje (choć czasami pochodzą też od nieznanego nadawcy). Prawie zawsze zawarty jest w nich odnośnik, który kieruje nas na stronę do złudzenia przypominającą witrynę rzekomego nadawcy. Już sama treść wiadomości ma zachęcić do zalogowania się na swoje konto, a fakt, że sama strona na pierwszy rzut oka nie wzbudza żadnych podejrzeń, jeszcze bardziej usypia czujność. W rezultacie, dane logowania trafiają do cyberprzestępcy.

Kolejne często spotykane zagrożenie to malware. Nazwa ta obejmuje szkodliwe oprogramowanie, którego zadaniem jest ominięcie luk w zabezpieczeniach systemu operacyjnego, zainfekowanie urządzenia i wywołanie określonej akcji. Jakiej? To zależy przede wszystkim od rodzaju malware. Tego typu złośliwe programy należy dzielić na:

  • trojany,
  • robaki, 
  • wirusy,
  • adware,
  • rootkit,
  • spyware,
  • złośliwe koparki kryptowalut,
  • ransomware.

Malware często jest ukrywane pod postacią przydatnych i pozornie nieszkodliwych programów i aplikacji (nawet antywirusowych), jednak drogą dystrybucji mogą być też strony internetowe, pliki muzyczne, gry, subskrypcje i załączniki do wiadomości e-mail. 

W ostatnich latach szczególnie często dochodzi do ataków z użyciem ransomware. Pod tym pojęciem kryją się szkodliwe programy, zadaniem których jest zaszyfrowanie danych znajdujących się w pamięci urządzenia - wybranych plików lub całego systemu. Gdy cel zostanie osiągnięty, cyberprzestępca zażąda okupu za odblokowanie sprzętu, który w stanie zainfekowanym jest całkowicie niezdatny do użytku. Co istotne, ransomware nie jest zagrożeniem typowym wyłącznie dla komputerów PC i laptopów, ale także dla urządzeń mobilnych. Wśród potencjalnych dróg dystrybucji złośliwych programów należy wymienić:

  • wiadomości tekstowe i e-mail ze złośliwym linkiem lub załącznikiem,
  • złośliwe strony internetowe,
  • legalne strony internetowe, na których pojawiły się złośliwe reklamy,
  • nieuprawniony fizyczny dostęp do urządzenia lub nieuprawniony dostęp zdalny.

Trzeba wiedzieć, że cyfrowe zagrożenia mają także inną postać. Cyberprzestępcy nie zawsze muszą korzystać ze złośliwego oprogramowania, zwłaszcza w sytuacji, w której polem ich działania są portale ogłoszeniowe i sprzedażowe. Używając prostych trików, mogą wymusić znaczne kwoty lub wykraść dane osobowe niczego niepodejrzewającej ofiary. 

Jak bezpiecznie poruszać się po Internecie?

Hakowanie kojarzy ci się z łamaniem skomplikowanych zabezpieczeń? Taki pogląd utrwalają w nas produkcje prosto z Hollywood, jednak rzeczywistość jest znacznie bardziej prozaiczna. Tak naprawdę, wiele osób publikuje w sieci tyle informacji na swój temat, że cyberprzestępcy mają podane hasła dostępu jak na dłoni. Często zdarza się, że skrzynkę e-mail i inne konta chroni imię dziecka/żony/męża i data urodzenia tej osoby. Teraz zastanów się, ile czasu potrzebuje cyberprzestępca na ustalenie tych danych? W dobie mediów społecznościowych, to kwestia kilku minut. Pamiętaj, stosuj wyłącznie skomplikowane i unikalne (czyli zastrzeżone wyłącznie dla jednej usługi) hasła. Jeżeli chcesz przechowywać je w tzw. wirtualnym sejfie, upewnij się, że wybierasz bezpieczną usługę. Cedź przez sito zdrowego rozsądku wszystkie informacje o sobie, które publikujesz w sieci.

Kolejna porada dotyczy osób kupujących online i przeglądających portale z ogłoszeniami. Jeżeli jakakolwiek oferta wydaje się zbyt atrakcyjna, najprawdopodobniej jest oszustwem. Nie daj się nabrać na propozycje sprzedaży sprzętu elektronicznego po cenie znacząco niższej od średniej rynkowej. Nikt nie wyśle ci rasowego pieska, którego wartość to kilka tys. zł wyłącznie zwrot kosztów transportu. Praca polegająca na testowaniu usług finansowych z użyciem własnego konta bankowego? Nie zostaniesz testerem a słupem. Nigeryjski książę z całą pewnością nie chce przekazać ci swojego majątku. 

Nie odwiedzaj potencjalnie podejrzanych stron, unikaj klikania w reklamy, a aplikacje i oprogramowanie pobieraj wyłącznie z zaufanych repozytoriów i stawiaj na narzędzia sygnowane przez uznanych developerów. Uważaj na podejrzane wiadomości. Nigdy nie klikaj linków i nie pobieraj załączników, gdy nie masz pewności co do nadawcy. Nigdy nie udostępniaj danych logowania, nawet jeżeli żąda tego "zaufana" firma (taka nigdy nie poprosi cię o to). Twórz kopie zapasowe systemu i przechowuj je na zewnętrznych nośnikach lub w chmurze. Regularnie aktualizuj system i zabezpiecz swoje urządzenia sprawdzonym programem antywirusowym.

Tak naprawdę, największą bronią użytkownika Internetu jest zdrowy rozsądek. Pod tym względem, korzystanie z sieci można porównać do prowadzenia samochodu - zasada ograniczonego zaufania powinna być nadrzędna, nigdy nie można tracić koncentracji i zawsze trzeba myśleć z wyprzedzeniem.