Test futurebloga: Samsung Solar zwany także E1107

Długo wyczekiwany telefon dla osób z zacięciem do odnawialnych energii wreszcie trafia na test do naszej redakcji. Przyznaje się bez bicia – mam go już od 3 miesięcy. Dlaczego nie zebrałem się już wcześniej do opisu? Bo jest taki fajny, że nie chciałem, aby inni go mieli… żartuję. Przejdźmy do rzeczy.

Telefon Samsunga kupiliśmy legalnie na allegro od firmy i z fakturą. Zapłaciliśmy niecałe 200 zł + przesyłka brutto. Wierzyć się nie chce! Za cenę obiadu dla 2 osób w lepszej restauracji dostajemy kawał „nowoczesnego” telefonu. Niestety, cała jego nowoczesność sprowadza się do tylnej ścianki – czyli paneli słonecznych. Reszta to najtańszy moduł GSM Samsunga oraz bardzo ubogi interfejs. Nie ma wielu funkcji, ale za to jest latarka LED. Nie wiem po co, ale jest i można sobie zaświecić np. na zamek od drzwi, nocą. Telefon dzwoni i wysyła smsy. Są to dwie podstawowe funkcjonalności, które działają bez zarzutu…  może jednak z jednym małym odczuciem, że jakość dźwięku w rozmowach jest słabsza niż w innych naszych telefonach. Jest spis połączeń, książka telefoniczna, radio FM (nie działa bez słuchawek), gra (sudoku i Super Jewel Quest), mini kalendarz, dodatki (notatki, kalkulator, przelicznik, stoper), alarmy i ustawienia. Całkiem nieźle.

Jak już wspomniałem dzwoni ale tak jakby słabo. Ma jednak funkcję, która mnie osobiście przekonuje w pełni. Działa na baterii ponad 10 dni i to pracując dla naszej firmy jako telefon kontaktowy dla klientów (oznacza to minimum 1h rozmów dziennie). Zamontowano w nim baterie Samsunga 800mAh. Bateria jest przykryta klapką na której zamontowano panel słoneczny o powierzchni 19 cm kwadratowych (aż się wierzyć nie chce ale jest 3 x 6.5cm). Początkowo myślałem, że panel potrafi naprawdę ładować ten telefon. Niestety okazało się, że jest on tylko wspomagaczem i prawdziwa jego funkcja to awaryjne ładowanie jak cały telefon się już wyłączy. Generalnie na pustyni w 2 godziny można się tak doładować, że aż 10 minut porozmawiamy z rodzicami. Panel łączony jest z telefonem dwoma stykami. Można go użyć do ładowania innych baterii.

Jacek, nasz naczelny chciał aby ten test był długi i wyczerpujący. Ale na temat tego telefonu nie bardzo jest co pisać. Na koniec dodam tylko, że słabo słychać dzwonek jak leży pleckami do góry bo zasłania się wtedy głośnik!

I na koniec garść prawdziwych zdjęć!

Podobne wpisy
Chłodzenie produktów spożywczych to sprawdzony sposób na wydłużenie okresu ich przydatności do spożycia. Dzięki obniżeniu
Japończycy już od tysięcy lat doceniają cudowne właściwości zielonej herbaty w proszku. Teraz herbata matcha
Telefon komórkowy na pewno warto mieć zawsze przy sobie. Przydaje się on wszędzie - w
0.00 średnia ocena (0% wynik) - 0 głosów

Jeden komentarz dotyczący “Test futurebloga: Samsung Solar zwany także E1107”

  1. Janusz powiedział:

    Witam\r\neee to ładna lipa że nie ładuje zawsze jak jest na świetle. W sumie to nie wiem jak by to wplynelo na żywotność baterii ale szkoda że to sie tylko łąduje jak już sie rozładuje. A może wyszły juz jakies takie telefony co sie zawsze łądują jak tylko są na świetle?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*