Reklamodawcy naruszą prywatność odbiorców?
Marzec 12, 2010 autor Jacek Basiński
Opublikowano w Polecamy, Świat przyszłości
Tak się składa, że wprost proporcjonalnie do pojawiania się nowych i przełomowych technologii, maleje możliwość zachowania prywatności – innowacje przenikają każdy obszar naszego życia i chcąc nie chcąc, kontrolują nas. Jeżeli już teraz czujecie się zaniepokojeni wszędobylskimi kamerami, czytnikami i rejestratorami to niestety, nie będą to dobre wiadomości – nadchodzi gorsze. Gorzej w tym wypadku znaczy lepiej dla reklamodawców, którzy będą mogli dobrze poznać swoich odbiorców i trafiać celniej z przekazem. Na zachodzie nowa technologia została już nazwana – bilbordy w stylu „Raportu Mniejszości”.
NEC planuje połączyć ekrany reklamowe z wbudowanymi płaskimi kamerami. Dzięki temu reklamodawca dokładnie widzi odbiorcę swojego przekazu, a dzięki temu określa jego płeć, orientacyjny wiek i inne (możliwe do odczytania z twarzy;)) cechy, które posłużyć mu mogą do przygotowania kolejnej kampanii. Oficjalnie wynalazek otrzymał nazwę Next Generation Digital Signage Solution. Jeszcze w tym roku ma przejść wstępne testy w USA i, w obliczu ich ewentualnego powodzenia, zostać wprowadzony w centrach handlowych, lotniskach i innych miejscach publicznych na całym świecie.
Czego należy się obawiać? Jak zapewniają producenci, niczego. Przyznają oni, że system będzie mógł rejestrować i zapamiętywać twarze odbiorców, ale dane mają być kasowane niezwłocznie po wyciągnięciu ze zdjęć interesujących informacji. Jakkolwiek kontrowersyjna to sprawa, reklamodawcy już zacierają ręce. Będzie to dla nich możliwość kontrolowania efektywności swoich kampanii, tak jak mogą to robić w reklamie internetowej. Kiedy „Raport Mniejszości” wchodził do kin dyskutowano o potencjalnym spełnieniu wizji Spielberga. Jak widać, wszyscy będziemy Tomami Criuse’ami szybciej niż się spodziewaliśmy…
źródło: DailyTech, Telegraph
PS. Zapewne zastanawiacie się, jak robione są takie ekrany, w jakie wpatruje się Tom w „Raporcie…”. Pisaliśmy o bardzo podobnych, które są do spotkania już nie tylko w filmach:






