Poszukiwanie inspiracji, trendy i opuszczone domy

Styczeń 7, 2010 autor Jacek Basiński  
Opublikowano w Lifestyle

Dzisiaj coś od zaprzyjaźnionego z nami bloga Trend ScoutJest to mała odmiana na futureblogu, który przepełniony jest tekstami o urządzeniach, budowlach i rozwiązaniach. Warto jednak, byśmy zaznajomili się z mechanizmami, które sprawiają, że uznajemy coś za trend i przeczytali trochę bardziej merytoryczny dyskurs.


Czym jest trend? Można powiedzieć, że pojęcie to nabrało swojego znaczenia i ostrości w momencie kiedy uświadomiliśmy sobie, że zmiany postępują tak szybko, że dane zebrane jeszcze dwa miesiące temu są już nieaktualne, że świat z każdym dniem przyspiesza, że jeszcze coś, co wydawało się dobrze znane stało się obce i zupełnie dla nas niezrozumiałe.

Proste zestawienia danych, nawet wykorzystanie zaawansowanych technik analizy danych, przestały wystarczać. Pragniemy się dowiedzieć czegoś więcej i lepiej o konsumentach, a nade wszystko chcemy poznać przyszłość.

Zmiana kontekstu

Każdy trend rozpoczyna się od zmiany kontekstu. Inaczej zaczynamy myśleć na temat dobrze znanych nam do tej pory spraw. Pojawia się nowa technologia, zmienia się system wartości: już co innego jest dla nas ważne niż jeszcze kilka lat temu, przyjmujemy inną hierarchię ważności różnym sprawom i obszarom naszego życia.

Kiedyś posiadanie licznego potomstwa było czymś oczywistym. Życie przebiegało dokładnie według powtarzających się cykli: dzieciństwo, szkoła, małżeństwo, praca, wychowywanie dzieci, emerytura i zajmowanie się wnukami. Dziś perspektywa ulega zmianie. Praca przestaje być jedynie koniecznością, a zaczyna być traktowana, jako jeszcze jedna z wielu możliwych dróg samorealizacji.

Jednocześnie żyjemy coraz dłużej, a starość przestaje być niechcianą przystanią życia, a zaczyna być postrzegana, jako jeszcze jeden etap, w którym można coś ze sobą zrobić.

Czy to zagrożenie, czy nowe możliwości dla naszego biznesu? Co i jak możemy zrobić aby nie zniknąć z powierzchni i nie zostać zdominowanym przez konkurencję, która dużo wcześniej zauważyła nadchodzące zmiany?

Wiele firm nie chce lub nie potrafi dostrzec nadchodzących zmian, a gdy już się pojawią nie chce ich zaakceptować. Sądzą, że to jedynie wypadek przy pracy, nieszczęśliwy zbieg okoliczności, który można zatrzymać przez zmianę prawa lub karząc konkurentów.

Wyjście poza swój ogródek

Niektórzy są zdania, że przyszłości nie da się przewidzieć. Za dużo zmiennych – twierdzą. Aby móc przewidzieć, na przykład nadchodzący krach finansowy trzeba wziąć pod uwagę „prognozy co do geopolityki, wojny, terroryzmu, nadzwyczajnych wydarzeń meteorologicznych, trzęsień ziemi i pandemii” itd. itd.

A jednak niektórym się udaje. Angielska dziennikarka pisząca na temat rynków finansowych Gillian Tett już w 2006 roku przewidziała nadchodzącą katastrofę. Udało jej się to być może właśnie dlatego, że nie zwracała uwagi tylko na zmienne ekonomiczne.

„…jedną z rzeczy, którą nauczyłam się jako antropolog, że aby zrozumieć, jak działa społeczeństwo, trzeba nie tylko patrzeć na obszary, „społecznego hałasu” – czyli w naszym przypadku, na to, co dzieje się na rynkach kapitałowych, czytać plotki na temat fuzji i przejęć i wszystkie inne tematy skupiające uwagę większości obserwatorów z branży. Należy przede wszystkim spojrzeć w kierunku „obszarów społecznego milczenia”, czyli na to wszystko o czym się nie mówi, co stara się przemilczeć. Por. Guardian

Drugim ważnym punktem odniesienia były jej doświadczenia, które zebrała będąc korespondentem Financial Times w Japonii w 1997 roku podczas trwającego tam silnego kryzysu finansowego. W 2007 roku była już niemal pewna, że następne załamanie gospodarki zbliża się wielkimi korkami.

„Wiedziałam od dwóch tygodni, że coś bardzo ważnego zaczyna się dziać. Zachowania i nastroje rynku były prawie identyczne z tym, co działo się w okresie jesieni w 1997 roku w Japonii”. Guardian

Tett mimo silnej krytyki wielu czołowych analityków i członków elity politycznej nie przestała wieścić nadchodzącej katastrofy. Swoje obserwacje i przewidywania podsumowała w książce „Fool’s Gold„. Obecnie ponownie bawi się w Kasandrę obawiając się pojawienia się „drugiej bańki spekulacyjnej”.

Odkrycie znaków nadchodzących zmian może nastąpić też zupełnie przypadkowo. Amerykański fotograf Todd Hido kilka lat przed kryzysem na rynku nieruchomości realizował jeden ze swoich wcześniejszych projektów artystycznych „The Foreclosed Homes”, który stanowił dokumentacje opuszczonych wnętrz amerykańskich domów. Jak sam twierdzi, że mimo, iż cel projektu był zupełnie inny to jednak owe fotografie „w pewien sposób wyprzedziły to, co stało się z rynkiem nieruchomości w Ameryce”.

Czy badanie trendów to wróżbiarstwo?

Mówienie o przyszłości nie jest, a raczej nie powinno być przewidywaniem lub jej przepowiadaniem. Jest raczej serią przemyślanych pytań na temat przyszłości zjawisk, kierunków w jakim mogą się rozwijać. To nieustanna obserwacja wszystkiego, co dzieje się wokół, w obrębie różnych dziedzin ludzkiego życia, katalogowanie obserwacji i poszukiwanie wśród nich prawidłowości, a przede wszystkim odnajdywanie nowych znaczeń lub innego kontekstu tych już istniejących.

Producenci szafek kuchennych powinni obserwować rynek maszyn lotniczych – twierdzi Zuzanna Skalska – trendwatcherka pracująca dla holenderskiej agencji VanBerlo Design Strategy + Product Development.

Nie można ograniczać się do śledzenia najbliższej konkurencji, bo zostanie się w tyle – należy uważnie przyglądać się wszystkiemu, co jest dookoła, czasem też nawet temu, co dzieje się w odległych branżach, czy nawet dziedzinach nauki – bo każda innowacja powstaje jedynie w wyniku inspiracji, a tych należy poszukiwać wszędzie, nawet w zupełnie niespodziewanych miejscach.

Umysł musi mieć pożywkę, być wciąż czymś zainteresowany i nie może bezwiednie przylgnąć do znanej, ustalonej rutyny, bo to oznacza regres, cofanie się, a nie rozwój.

Poinformuj znajomych:
  • Facebook
  • Gwar
  • Twitter
  • Wykop

Sprawdź podobne artykuły:

Komentarze

Jeden komentarz to “Poszukiwanie inspiracji, trendy i opuszczone domy”
  1. Sorsha pisze:

    To bardzo ciekawe. Trzeba mieć jednak sporo czasu albo specjalnych ludzi do wyszukiwania wszelkich informacji na temat innowacji we wszystkich branżach.

Wypowiedz się!

Napisz co myślisz..
jeśli chcesz aby obok komentarza było Twoje zdjęcie zaloguje się na gravatar!