Zobacz dziś, jak jutro będzie wyglądał świat!

Zielony Sylwester

Grudzień 30, 2009 autor Jacek Basiński  
Opublikowano w Na codzień

Rozwiązania proekologiczne masowo przenikają do naszego życia. Możemy sobie śmiało powiedzieć, że część z nich to pomysły ciekawe i potencjalnie przełomowe, ale wiele z nich nazwalibyśmy absurdalnymi i przeznaczonymi dla wyjątkowo ortodoksyjnych. Ciekawe do jakiej grupy zaliczycie tych, którzy odmówią sobie klasycznej zabawy sylwestrowej na rzecz ekoSylwestra. Zapewne dla niektórych będzie nim oglądanie Sylwestra z dowolnym kanałem telewizji publicznej lub nie i szybkie pójście spać, ale są ludzie którzy zarabiają na stworzonej przez siebie idei zielonego Sylwestra. Brzmi dziwnie, ale faktycznie istnieją ekologiczne substytuty dla nieodłącznych elementów zakończenia roku. Patrzcie, co brać ze sobą na taką zabawę.

Rzut oka na każde wspomnienie, zapowiedź czy reklamę Sylwestra i dostrzegamy głównie 2 rzeczy:  szampan i fajerwerki. Pierwszy to dla zielonych pozycja raczej zakazana – narzucając sobie rygory wegetarianizmu czy weganizmu dążą (poza ochroną zwierząt) do oczyszczenia swojego organizmu i zachowania w nim porządku. Używki nie są zakazane, ale wchodzą w jawny konflikt z tymi założeniami, toteż pokolenie vege powinno je odstawić. Dla mniej ortodoksyjnych pojawiła się ciekawa alternatywa – ekoszampan. Dlaczego różowy szampan stał się zielony? Organicznie uprawiane winnice, napędzane energią słoneczną z kolektorów i wykorzystujące techniki zrównoważonego rozwoju. Pytanie czy to sprawia, że nasz napój jest ekologiczny, czy to po prostu ekonomiczne i nowoczesne podejście winiarza. W każdym razie, tak się to sprzedaje.

A ceny do najniższych nie należą (od 13 do 60 $ za butelkę). Co konkretnie zmienia różowe wino w zielone różowe? Producenci chwalą się zgodnie – naturalny kompost jako nawóz, żadnych pestycydów, organiczne (potwierdzone certyfikatami) pochodzenie winogron, oszczędności energii i pozyskiwanie jej ze źródeł naturalnych. Jeden z producentów chwali się nawet przeznaczaniem wpływów z szampana, na ochronę lokalnej przyrody. Możliwe, że są ludzie, którzy mają to na uwadze 31 grudnia na sekundy przed północą ;)

Przejdźmy do drugiego punktu obowiązkowego tej wyjątkowej nocy. Są to fajerwerki – postrach piaskownic i największy koszmar służb sprzątających miasta. Poza tym jest to również zabawa dość niebezpieczna dla naszego zdrowia i łatwo prowadząca do różnych nieszczęść. To proste, że coś co wydziela różne dziwne gazy oraz zaśmieca środowisko, nie może być dla niego niczym dobrym. Ekolodzy nie ustają nad poszukiwaniem zastępstwa dla sztucznych ogni. Chodzi o ograniczenie stężenia związków chemicznych, które jest zdecydowanie wyższe o normy. Naukowcy dokładnie przestudiowali zawartość fajerwerków i dowiedli ich szkodliwości dla serca, żołądka, a przede wszystkim płuc.

Jak z tego wybrnąć?  Firmy opracowują fajerwerki bazujące na azocie, a nie wyjątkowo szkodliwych związkach węgla. Wydzielają one o 10% mniej pogarszającego nasze zdrowie baru i nie niosą ze sobą takich niebezpieczeństw zdrowotnych. Ekologiczne sztuczne ognie mają zasadnicze wady – są bardzo trudno dostępne i bardzo drogie. Disneyland ze względu na dobro dzieci zaczął używać ekofajerwerków, coraz częściej można je spotkać w zamkniętych pomieszczeniach. Cały czas są jednak luksusem i towarem unikatowym, a z cudem graniczy zobaczenie ich z naszych okien w sylwestrową noc.

Tak zabawią się ekoentuzjaści. Wniosek prosty: na zabawę w stylu eko, trzeba mieć pokaźny budżet. Jakikolwiek on jest, futureblog składa Wam życzenia szczęśliwego nowego, nowoczesnego 2010.  Bawcie się zielono lub nie, ważniejsze byście bawili się dobrze i szampańsko. Happy new 2010!

Pomóż nam i podziel się tym wpisem:
  • Print
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Add to favorites
  • FriendFeed
  • Gwar
  • MySpace
  • Reddit
  • Twitter
  • Wykop
  • email

Wypowiedz się!

Napisz co myślisz..
jeśli chcesz aby obok komentarza było Twoje zdjęcie zaloguje się na gravatar!

----- Account: pp.futureblog.pl -----