Pomysł na oszczędzanie wody chyba się przyjął
Maj 22, 2009 autor piotr
Opublikowano w Design i architektura, Na codzień
Nie tak dawno pokazywałem Wam jak proste może być oszczędzanie wody. Pomysł był prosty: woda, którą używamy do mycia rąk w toalecie, spływa potem do zbiornika. Ta sama woda jest następnie wykorzystywana do spłukiwania muszli sedesowej.
Najwidoczniej takie rozwiązanie zyskuje coraz więcej zwolenników, ponieważ w internecie pojawiają się kolejne propozycje jego użycia. Chociażby dzisiaj znalazłem na stronie Yanko Design taki oto projekt:
Dzięki takiemu rozwiązaniu 50% wody, którą używamy do spłukania toalety pochodzi z w wody, która w innym przypadku poszłaby w kanał. Dosłownie i w przenośni
Oczywiście nie byłbym sobą gdybym nie robił problemów.. bo ogólnie zbiornik wydaje mi się bardzo mały. Co jeśli będzie pełen? Gdzie się wtedy podzieje woda spływająca z umywalki?
Źródło: yankodesign.com








Świetny pomysł!!!
Już dawno się zastanawiałem dlaczego nikt takiego rozwiązanie nie stosuje na szeroką skalę ??
Śpieszę z odpowiedzią! Gdyby cena wody była wyższa (teraz jest zdecydowanie za niska) lub tak jak w Australii jej pozyskiwanie było bardzo utrudnione takie rozwiązania byłyby populrniejsze. Ale to się ma zmienić…http://www.greenpacks.org/2009/03/13/plunging-towards-a-water-crisis/
Jak bardzo produkcja energii jest uzależniona od wody: http://www.scientificamerican.com/article.cfm?id=the-future-of-fuel
Kolejne linki pokazujące jak ważne jest teraz rozsądne gospodarowanie zasobami wodnymi:
http://www.treehugger.com/files/2009/05/violence-over-water-already-happening-in-india.php
http://earth2tech.com/2009/05/22/another-reason-we-need-energy-efficiency-water-scarcity/
W przyszłości takie użądzenia/systemy odzyskujące szarą wodę będą montowane w konwencjonalnych blokach/domach jednorodzinnych…kwestia czasu i wzrostu świadomości ludzi.
Super sprawa! Jestem za!
Jeśli przyjąć, że to ustrojstwo jest samodzielną toaletą a nie elementem wyposażenia łazienki- czyli zlew służy wyłącznie umyciu rąk po skorzystaniu- to wielkość pojemnika wydaje się być adekwatna do ilości zużytej wody. Nie podoba mi się jedynie podział 50/50. Mam nadzieję, że to wynik niezbyt udanego skrótu myślowego i nikt nie ma zamiaru wstawiać do środka czujników, które uzupełnią wodę z odzysku idealnie taką samą ilością czystej