Prefab: ekologiczny dom mkLotus
Wrzesień 16, 2007 autor Paweł Jóźwik
Opublikowano w Design, Lifestyle, Nowe technologie

Michelle Kauffman jest jednym z pionierów projektowania mieszkań z tak zwanych gotowych elementów. Jest to bardzo ciekawe zagadnienie zdobywające coraz większą popularność w stanach zjednoczonych. Główny cel to stworzenie jak najbardziej uniwersalnych części składowych, które można produkować na masową skalę, łatwo transportować oraz elastycznie składać w postać domu. Od dawna można zobaczyć budynki stawiane w ciągu 7 dni w programach telewizyjnych zza oceanu. Prefab daje podobne możliwości z zachowaniem bardzo niskich kosztów oraz z dużym naciskiem na ekologię.

Dom ze zdjęcia to projekt mkLotus wykonany specjalnie na targi West Coast Green w San Francisco. Główna zaleta to całkowita samowystarczalność i zerowa emisja szkodliwych substancji do atmosfery. W domu mamy zielony dach, oświetlenie diodowe, przyjazne dla środowiska materiały, panele słoneczne na dachu, zbiornik na deszczówkę i ogromną ilość światła naturalnego. Dodatkowo system oszczędzania wody – ta ze zlewów i prysznicy wykorzystywana jest w toalecie do spłukiwania. Więcej o samym domu znajdziecie tu mkLotus.

Cenowo wygląda to następująco: metr kosztuje około 200-275 dolarów; cały budynek ma 204 metry kwadratowe; łącznie wychodzi minimum 135 000 dolarów za same materiały. Do tego dochodzi transport oraz montaż – no i oczywiście ziemia.
Jak na nasze warunki, cenowo wychodzi sporo, ponad pół miliona. Biorąc pod uwagę fakt, że dom przystosowany jest raczej na ciepłe kraje oraz, że z założenia prefab ma być tani – ta oferta nie jest jeszcze ciekawa. Należy tu jednak podkreślić fakt, że jest to dopiero początek.






Człowieku naucz się liczyć. 204 metry razy 275 USD daje 56 100 USD. Po przemnożeniu przez kurs dolara mamy 160 000 zł – to nie jest drogo! Działka 40 000 i raqzem mamy 200 000. Dodadjac robociznę i transport nawet na poziomie 50 000 zł – mamy gotowy dom za 250 000 zł. No chyba, że Ty potrzebujesz od razu dwa??
Przypuszczam, że w tej kalkulacji dołączono koszty urządzeń w samym domu. Wyliczenia są od producenta więc raczej zgodne z rzeczywistością. Natomiast masz rację z tekstu wynika, że kalkulator by sie przydał.