Rowerowe autostrady
Lipiec 2, 2010 autor Stan
Opublikowano w Eko, Świat przyszłości
Kanada to kraj sÅ‚ynÄ…cy z prężnego wdrażania proekologicznych rozwiÄ…zaÅ„. Dlatego cieszy fakt, że uwaga tamtejszych naukowców zwraca siÄ™ w kierunku ruchu rowerowego, jako realnej alternatywy dla samochodu. Wyrazem tego może być projekt Chrisa Hardwicke’a – architekta rodem z Toronto, który postanowiÅ‚ rozwiÄ…zać problem sezonowego ograniczenia użycia rowerów. Jak powszechnie wiadomo, wraz z nadejÅ›ciem zimy rowery lÄ…dujÄ… na strychu, a ich użytkownicy przesiadajÄ… siÄ™ z dwóch na cztery kółka. PomysÅ‚owy Kanadyjczyk postanowiÅ‚ jednak to zmienić, tworzÄ…c koncept velo-city.
ZakÅ‚ada on stworzenie sieci rowerowych estakad, które na caÅ‚ej dÅ‚ugoÅ›ci przebiegajÄ… w przezroczystych „tubach”. WewnÄ…trz takiego „tunelu” majÄ… znajdować siÄ™ wydzielone pasy ruchu, zaÅ› specjalnie tÅ‚oczone powietrze gwarantować ma zawsze wiatr w plecy. RozwiÄ…zanie to pozwoli rozwijać na tych autostradach prÄ™dkość nawet 40 km/h. Ambitny Chris Hardwicke stworzyÅ‚ już nawet mapÄ™ sieci velo-city dla Toronto, uwzglÄ™dniajÄ…c na niej specjalne zjazdy z rowerostrady w newralgicznych punktach miasta.
Ligthlane – inna koncepcja Å›cieżki rowerowej
Niestety rozwiÄ…zanie to ma jednÄ… niezaprzeczalnÄ… wadÄ™ – cena. WiÄ™kszoÅ›ci krajów nie stać na budowÄ™ normalnych Å›cieżek, a co tu dopiero mówić o specjalnych estakadach, których koszt jest kilkakrotnie wyższy.
źródło: velo-city.ca











Moim zdaniem ciekawe rozwiązanie usprawniające komunikację ale to o 50% mniej frajdy z jazdy na rowerze.W każdym razie na pustyni Gobi gdzie teraz jedzie mój brat Karol taka estakada nie powstanie ;P. http://www.wyprawyrowerem.pl
„Jak powszechnie wiadomo, wraz z nadejÅ›ciem zimy rowery lÄ…dujÄ… na strychu” SkÄ…d autor bierze takie mÄ…droÅ›ci ludowe? Zima też jest sezonem rowerowym, może nie za koÅ‚em podbiegunowym, ale w naszych warunkach jak najbardziej.
Nie wiem jak ty, ale ja nie czerpiÄ™ radoÅ›ci z pedaÅ‚owania przy -15. A tak na serio to jednak wiÄ™kszość ludzi zimÄ… woli korzystać z komunikacji miejskiej. Z takim stwierdzeniem chyba siÄ™ zgodzisz…
Tak, większość ludzi marznie na przystankach, to prawda. Ja, może trochę to dziwne, czerpię większą przyjemność gdy jest -15 niż +30, przynajmniej nie pocę się jak przysłowiowa świnia. Dużym plusem tzw. ekstremalnej pogody (snieg, zimno, deszcz) są też puste parkingi rowerowe, m.in. przed moim miejscem pracy.