Samochód elektryczny za 2800 zł!
Posted on
Na ekonomii uczą mnie, że przewagę konkurencyjną można stworzyć na dwa sposoby – maksymalizować użyteczność produktu, albo minimalizować koszty. Zhang Haiting, wynalazca i majsterkowicz rodem z Chin poszedł tą drugą ścieżką i skonstruował elektryczny samochód tańszy od roweru (takiego z wyższej półki).
Jak widać na załączonym obrazku, pojazd do najpiękniejszych nie należy. Plastikowa karoseria od razu przywołuje skojarzenia z nieśmiertelnym NRD-owskim Trabantem. Koła wyglądają jak wykręcone z dziecięcego rowerka, a reflektory jakby żywcem „pożyczone” z pobliskiego stojaka na rowery. Z resztą sam wynalazca nie kryje się z tym, że do budowy swego pojazdu używał wszystkiego co mu się pod rękę nawinęło.
Pojazd jest teoretycznie dwuosobowy, jednak jest to teoria podobna do tej mówiącej o czterech dorosłych osobach mieszczących się w maluchu. Prędkość maksymalna pojazdu to 30 km/h, a zasięg na pełnej baterii to 50 km. Cóż nad morze nim nie zajedziemy, ale do jazdy w korkach, czy parkowania nada się idealnie. Pytanie tylko czy za, z trudem zaoszczędzone 2800 zł, nie lepiej kupić sobie wypasiony rower, zamiast takiego „cudaka”.
źródło: Automotto
PODOBNE ARTYKUŁY
Nowinki technologiczne
Elektryczny samochód
Co potrafi to auto? Przede wszystkim przejechać bezszelestnie aż 400 kilometrów, przy kosztach na poziomie 1-2 centy za milę! Prędkość maksymalna 209 km/h. Energia dostarczana jest poprzez połączenie ogromnej ilości cel
Nowinki technologiczne
ZAP zapowiada niesamowity samochód elektryczny.
ZAP znaczy zerowe zanieczyszczenie środowiska. ZAP zapowiada nowe otwarcie na rynku elektrycznych samochodów. Jeszcze nie nazwany samochód kosztować ma około 30tyś dolarów. Firma z Kaliforni zapewnia że pojazd rozpędzi się do
Nowinki technologiczne
Elektryczny i ekologiczny Hyperion
No i jesteśmy już coraz bliżej niesamowitej przyszłości! Coraz wyraźniejsza staje się wizja, że to właśnie auta elektryczne, obok tych napędzanych ogniwami paliwowymi, zastąpią powszechnie dziś używane samochody. Kolejnym przykładem projektu


Podzielne Auto
Paryskie auta elektryczne
Lepiej kupić skuter. Jest lepszy niż rower, bo nie trzeba pedałować i szybszy od tego samochodu
Pingback: WattStation, czyli naładuj swój samochód w czasie parkowania
Poza tym na rowerze i na skuterze masz jakąś przyjemność z jazdy, a tu kolana prawie pod brodą, ciasno i widać też, że się źle wysiada.
A ja uważam, że należy się za ten pomysł hołd Chińczykowi. Chociaż w projekcie zapewne wiele jeszcze mogłoby być usprawnione. Czasy mamy obecnie takie, że jak Chińczyk czegoś nie wymyśli, to ani polski proletariusz, ani emeryt proletariacki na żadnym zmyślnym wehikule transportowym nie pojeździ. Tanie rowery i skutery w Polsce to też w głównej mierze zasługa Chińczyków, i chwała im za to ! Polski wynalazca telefonu parowego, patrząc na obecną bezradność inwencyjną rodaków, zapewne się teraz w grobie przewraca.
gdzie to można kupić ??
Obawiam się, że jedynym egzemplarzem dysponuje jak na razie wynalazca pojazdu…