Pies – chodzÄ…ca elektrownia
Na poczÄ…tek uspokajam wszystkich obroÅ„ców praw zwierzÄ…t – przy pisaniu tego artykuÅ‚u nie ucierpiaÅ‚ żaden pies. A teraz do rzeczy. O zbawiennym wpÅ‚ywie naturalnego nawozu (w sensie krowich placków) na żyznoÅ›ci gleby ludzkość wie już od dawna. O tym jak wykorzystać zawartość sedesu do produkcji biogazu też już pisaliÅ›my. Teraz przyszedÅ‚ czas, aby nasi milusiÅ„scy stanÄ™li z nami ramiÄ™ w ramie w walce o czystsze jutro.
Na poczÄ…tek przyjmijmy, być może nieco utopijne zaÅ‚ożenie, że wszyscy wÅ‚aÅ›ciciele czworonogów sprzÄ…tajÄ… po swoich pupilach. Cóż dzieje siÄ™ z takim „Å›mierdzÄ…cym Å‚adunkiem” po tym jak odpowiedzialny pan wyrzuci go do Å›mietnika? Otóż to co z każdym innym Å›mieciem – trafia na wysypisko, gdzie nawet nie ma szans siÄ™ rozÅ‚ożyć, otoczony PET-ami i torebkami foliowymi. A wcale nie musi tak być!
Idea The Park Spark (Parkowa iskra), wyszła spod pióra Mathew Mazzotta. Zakłada ona powstanie specjalnych pojemników na psie odchody, które znajdować się będą pod ziemią, i w których zachodzić będzie proces beztlenowego rozkładu. W jego wyniku, z czegoś tak bezużytecznego jak psia kupa powstanie metan, zużywany następnie jako paliwo do latarni oświetlającej park. Można powiedzieć, że psie miny z artefaktów utrudniających znacznie poruszanie się po parku, mają szansę przemienić się w duże udogodnienie dla spacerowiczów.
źródło: treehugger







