Latający samochód. Czy to już?
Posted on
Chiny = tłok = problem = potrzeba = wynalazek. Oto równanie leżące u podstaw powstania wynalazku jaki zamierzam dziś opisać. Idea nie jest nowa, w zasadzie można powiedzieć, że od momentu, gdy z taśmy produkcyjnej zjechał pierwszy samochód, a podróże lotnicze przestały napawać strachem, ludzkość marzyła o połączeniu tych dwóch środków transportu. Wyrazem tego jest obecność latających samochodów w niemal każdej produkcji spod znaku sci-fi. Jednak czy koncepcja ta ma szanse kiedykolwiek wydostać się ze świata naukowych mrzonek i odmienić naszą komunikacyjną codzienność? Spróbuję dziś udowodnić, że tak.
Posłużę się przy tym odnalezionym w internecie projektem autorstwa trzech studentów Południowochińskiego Uniwersytetu Technologicznego – Pan Jiazhi, Zhu Wenxi i Lai Zexin. Ich pojazd, nazwany YEE, pracuje w dwóch trybach – samochodowym i lotniczym. W pierwszym z nich wehikuł porusza się po tradycyjnych drogach, i będąc obeznanym z niejednym koncepcyjnym samochodem, stwierdzić muszę, że wobec mnogości formy samochodów przyszłości YEE specjalnie na ulicy by się nie wyróżniał. Jednak drugi tryb, dający kierowcy możliwość ruszenia w przestworza, stanowi całkowitą rewolucję. Na czym polega transformacja? Przednie panele przemieszczają się na boki tworząc skrzydła samolotu, zaś tylne koła ustawiane są na sztorc, a wbudowane w nie śmigła zaczynają się kręcić. Mija kilka sekund i żaden korek nie pokrzyżuje już nam planów.
A o jakości projektu niech świadczy przyznana mu nagroda – Złoty medal za najbardziej kreatywną wizję przyszłości na pierwszym Międzynarodowym konkursie samochodów koncepcyjnych, organizowanym przy okazji Targów motoryzacyjnych w Szanghaju.
źródło: icsid.org
PODOBNE ARTYKUŁY
Gadżety
Latający „samochód” X-HAWK od 2009 roku
Od lat słyszymy plany zbudowania auta połączonego z samolotem lub łódką motorową. Od lat nic z tego nie wychodzi. Przykład łączenia tak skrajnych koncepcji transportu jest często przytaczany jako dowód, że nie
Gadżety
Latające auto Terrafugia – znowu?
Grupa byłych studentów z Massachusetts Institute of Technology, którzy w ubiegłym roku założyli firmę Terrafugia, twierdzi, że być może już w 2009 roku rozpocznie się sprzedaż… latającego samochodu. Celem ich prac jest skonstruowanie
Gadżety
Kolejne torby solarne już w sprzedaży
Torby i plecaki pełniące funkcję paneli słonecznych nie są nowością. Trudno jednak znaleźć takie modele, które są nie tylko użyteczne, ale i stylowe. Wygląda na to, że szwajcarska firma sakku zaprojektowała coś,




Piekny i interesujacy:)
Ciekawe jak startuje, bo mam wrażenie że albo musi się rozpędzić i szybować przez minimum 300m co w przypadku rozłożenia śmigieł wiąże się z wytraceniem prędkości i upadkiem(opór wiatru). Lub ma jakieś hidden podwozie. I zastanawiam się jaką technologie wykorzystać można do zasilenia takich śmigieł i napędu który albo jest w skrzydłach albo w tych małych „piastach”… UNREAL straszny ale zamysł rewelacyjny… Takie prototypy już dawno widzieliśmy w grach czy filmach…
Pingback: Ekologiczne akrobacje
Pingback: Latający jacht czy żeglujący statek?
Pingback: Latający samochód od Burta Rutana
Widać wzorował się na serii WipeOUT.
Na nasze polskie drogi jak znalazł
Gorzej jak to miałoby się rozpędzić ???
Co za CZADZIK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!