Pierwszy sklep Muji już w Polsce!
Posted on
Począwszy od długopisów, na skarpetkach skończywszy. Chyba nie ma rzeczy, której nie dostalibyśmy w sklepie Muji. Kupując możemy być dodatkowo pewni, że nasz wybór nie zaszkodzi środowisku, gdyż pomiędzy muji a ekologia można by śmiało postawić znak równości. Taka jest właśnie filozofia tej marki – surowce pochodzące głównie z recyklingu, minimalizm i jak najniższe ceny.
Muji to japońska marka znana na całym świecie z produkcji odzieży i elementów wyposażenia wnętrz. Swój pierwszy w Polsce sklep otworzy w warszawskiej Arkadii już 31 marca.
Muji nie chwali się designem, stawia bowiem na produkcję towarów prostych, a zarazem użytecznych. Produkty wykonane są z ekologicznych materiałów w technologii przyjaznej środowisku. Jeżeli jest taka możliwość, firma korzysta z lokalnych dostawców by uniknąć transportu na dalekie odległości. Sieć ceni sobie także minimalizm ? zakupione produkty nie mają żadnych znaków firmowych czy metek. Główna polityka firmy to ?no logo? i ?no brand?.
PODOBNE ARTYKUŁY
Lifestyle
EcoCorner – nowy polski sklep ekologiczny!
Z przyjemnością informujemy, że powstał nowy projekt o nazwie EcoCorner. Jak informuje nas przedstawiciel EcoCorner: „Jest to przedsięwzięcie, mające na celu propagowanie zagadnień z zakresu ekologii oraz udowodnienie, że produkty przyjazne środowisku
Lifestyle
Pierwszy w Polsce rezerwat morski!
Miałby on powstać na obszarze podwodnego głazowiska u stóp istniejącego już od lat trzydziestych XX w. lądowego rezerwatu przyrody ?Kępa Redłowska? niedaleko Gdyni. ?Jest to jeden z najcenniejszych przyrodniczo obszarów Zatoki Gdańskiej,
Lifestyle
Wykorzystaj ponownie już zużyte świeczki!
Moja babcia, w listopadzie, „recylinguje” stare znicze Przy okazji oszczędza sporo pieniędzy. Kiedy byłam mała bardzo lubiłam patrzeć jak rozlewa wosk do szklanych pojemników. Tym razem bardziej praktycznie. Co robicie ze świeczkami,
źródło:
Gumka do mazania za 6 złotych? No to ja podziękuję…
Nie ma to jak rzucić hasło „ekologia” i wypuścić na rynek buble, które wyglądają po prostu okropnie. Cała ta pseudoekologia to tylko kolejny sposób na zarobienie wielkich pieniędzy…
Byliśmy kiedyś na GreenCampie i Piotr opowiadał tam o tej sytuacji. Dokładasz do dowolnego przedmiotu przedrostek EKO i otrzymujesz super modny, gorąco pożądany, wysoko marżowy produkt. Od groteskowych eko trumien po ekologicznego Renault, który jest dokładnie taki sam jak nie ekologiczny.