Hugo Chavez ekologicznym aktywistÄ…?
TytuÅ‚ brzmi niedorzecznie prawa? Okazuje siÄ™ jednak, że nie jest on wcale tak odlegÅ‚y od prawdy jak mogÅ‚oby siÄ™ wydawać. Na poczÄ…tek jednak kilka faktów. Wenezuela – jeden z najwiÄ™kszych na Å›wiecie eksporterów ropy naftowej i jednoczeÅ›nie najwiÄ™kszy konsument energii elektrycznej per capita w Ameryce PoÅ‚udniowej (drugie Chile wyprzedza o ponad 1000 kWh rocznie per capita). I w tym momencie wszystkim ekowrażliwym osobom powinien już stawać przed oczyma krajobraz, usÅ‚anych kominami elektrowni olejowych, wenezuelskich stref przemysÅ‚owych. A tu niespodzianka. WiÄ™kszość energii elektrycznej produkowanej w Wenezueli pochodzi z turbin wodnych, w tym aż 70 % caÅ‚ej produkcji, z olbrzymiej elektrowni Guri.
Nie trudno siÄ™ wiÄ™c domyÅ›lić co oznacza dla tego kraju susza i niski poziom wód. Niestety, jest jak jest, i od stycznia w Wenezueli trwa energetyczny stan wyjÄ…tkowy. Pomysłów na wyjÅ›cie z kryzysu jest kilka – kary dla przedsiÄ™biorstw zużywajÄ…cych prÄ…d w sposób nieracjonalny czy przesuniÄ™cie czasu o pół. godz, co pozwoliÅ‚oby tamtejszym firmom zmniejszyć zużycie energii o 10%. Hugo Chavez wie jednak swoje i zmiany postanowiÅ‚ zacząć od zwykÅ‚ych obywateli. Na ulicÄ™ wyszÅ‚o wojsko…
z kartonami energooszczÄ™dnych żarówek pod pachami. RozpoczÄ™to wielkÄ… akcjÄ™ „wykrÄ™cania” w najuboższych regionach kraju. Armie wspierajÄ… oczywiÅ›cie ochotnicy aktywiÅ›ci, a Wenezuelczycy z Å‚zami w oczach witajÄ… swych „energetycznych” wybawicieli. Czy bohaterski prezydent doczeka siÄ™ jakichÅ› nagród w dziedzinie ekologii? Trudno orzec. Za to na pewno powstanie kilka nowych wersji żartu o tym ile osób (żolnierzy) potrzeba do wkrÄ™cenia żarówki.
źródło: inhabitat










