Wycisz sąsiadów lateksem!
Luty 24, 2010 autor Jacek Basiński
Opublikowano w Świat przyszłości
Jak wiadomo, każdy zabawić się lubi. Z drugiej strony każdy (i to nie raz)  został doprowadzony do szału przez głośną muzykę dochodzącą zza ściany. Sposobem na tą ciężką sytuację jest dołączyć do imprezy sąsiada i bawić się, zamiast narzekać. Zdarzają się jednak sytuacje, w których melanż nie może mieć miejsca, kiedy potrzebujemy spokoju, snu i ciszy. Na ratunek przychodzą nam naukowcy z Hongkongu, którzy odkryli nieznane dotąd właściwości lateksu.
Choć lateks z materiałem budowlanym raczej nam się nie kojarzy, to możliwe, że wkrótce się to zmieni. Dźwięki niskich częstotliwości, nazywane przez nas kolokwialnie bassem, to zmora dla mieszkańców typowego budownictwa, czego niejednokrotnie każdy doświadczył . Dzieję się tak dlatego, że niskie tony mają bardzo długą falę, wydłużającą się dodatkowo w pomieszczeniach. Tajemnica ich wyciszania, opatentowana przez uczonych z Hongkongu, tkwi w macie zrobionej z lateksu i plastiku. Jest to zlepek kwadratów 1cm x 1cm, w środku których znajdują się plastikowe przyciski. Grubość maty nie przekracza 15 mm, wagowo wypada podobnie do kafelka łazienkowego.
Wyciszenie ma miejsce dziÄ™ki rezonansowi, który wystÄ™puje miÄ™dzy pÅ‚aszczyznÄ… z lateksu, a plastikowym punktem – każdy z materiałów jest wyczulony na odwrotne czÄ™stotliwoÅ›ci. DźwiÄ™k wprawiajÄ…c w drganie jednÄ… część skÅ‚adowÄ…, zostaje wyciszony przez jej kontakt z niedrgajÄ…cÄ… częściÄ… (najlepiej, jak przypatrzycie siÄ™ obrazkowi powyżej
). Naukowcy wyróżnili  różne typy „wyciszajÄ…cych przycisków” – stÄ…d mata zapewnia ciszÄ™ w starciu z wieloma czÄ™stotliwoÅ›ciami dźwiÄ™ku – 70-550 Hz. Wystarczy 5 kwadracików i możemy być spokojni o odporność na dźwiÄ™k zza Å›ciany – chyba, że mieszka tam naprawdÄ™ zdolny i nieszablonowy meloman.
Powodzenie projektu i jego powszechna dostępność ma zależeć od kosztów produkcji. Naukowcy jako swój target wskazują lotniska, biura przy fabrykach i inne miejsca,  którym stale towarzyszy hałas. Na liście ewidentnie brakuje stancji studenckich, których właściciele byliby zachwyceni takim wynalazkiem.
źródło: New Scientist










