Solo i Duo – elektryczna abstrakcja z Węgier
Posted on
Co w duszach Węgrów gra większego pojęcia nie mam, stąd trudno mi orzec czy będzie to hit czy kit. Pewne jest tylko tyle, że nikt jeszcze w takiej melodii nie grał i… musiał się długo zastanawiać zanim ją zagrał. Nie przeczytacie tu o kolejnej pop-gwiazdce i celebrycie, ale o elektrycznym samochodzie prosto od naszych bratanków, o którym można powiedzieć wszystko, ale nie to, że nie jest oryginalny.
Firma Antro to za cel postawiła sobie szukanie samochodu nieszablonowego, wydatnie pomocnego ludziom w poruszaniu się i wprowadzającego nową jakość w segmencie samochodów rodzinnych. Jak głoszą ich hasła, chcą także inspirować innych do szukania nowych rozwiązań transportowych przeznaczonych dla statystycznego Kowalskiego z familią. Wszystko wsparte chęcią walki z zanieczyszczeniami, emisją CO2 i innymi strasznymi zjawiskami rzekomo prowadzącymi do końca naszej planety. By zapobiec totalnej zagładzie przygotowali Solo i Duo. Zobaczmy czy to może brzmieć dobrze.
Cudo ma być brakującym ogniwem między transportem napędzanym przez człowieka, a samochodem. Dach pokryty jest panelami słonecznymi, które zapewniają 20 km dziennie bez „tankowania”. Nie sprecyzowano pory roku pozwalającej na taką ilość pozyskanej energii, ale dolnej granicy z pewnością, by nie podano – raczej mało kuszące osiągi. Poza tym napęd hybrydowy, aerodynamiczne kształty i lekkość na miarę piórka. Jest też opcją fitnessmobile – w aucie znajdziemy klasyczne pedały „do ćwiczeń w czasie jazdy”, a przy okazji do wytworzenia symbolicznej dawki energii. Zgodnie z zapowiedzią jest oryginalnie, a będzie jeszcze bardziej…
To, co tak naprawdę stanowi o nieprzeciętnie pokręconych umysłach unikalności produkcji Antro jest opcja łączenia dwóch Solo w Duo i rozdzielania Duo w dwa Solo. Raz potrzebujemy 3 miejsc – nie ma problemu. Innym razem jedziemy w 6 i również nic nie stoi na przeszkodzie. Złośliwi już napisali, że auto jest doskonałe dla rodziny, bo uwzględnia możliwość odmiennych planów mamusi i tatusia, czy nawet ich rozwód.
Bardzo dużo zalet posiada nasz muzykalny bratanek, ale i zasadnicze wady, które prawdopodobnie przekreślą jego przyszłą karierę. Po pierwsze – nieprzystosowanie do ruchu drogowego – zapewne osiągana prędkość będzie podobna do tej rozwijanej przez skuter, co w połączeniu z gabarytami daje nam prawdziwego łowcę klaksonów. Po drugie – wygląd. Można powiedzieć, że zakup i pokazywanie się w takim samochodzie pokaże, dla kogo oszczędność i ochrona środowiska jest sprawą wyższego rzędu.
Węgrzy zapowiadają uruchomienie masowej produkcji w 2012, a cenę jednego Solo przewidują w granicach 14 tys Euro. W planach jest stworzenie pickupa, minivana i samochód mieszkalno-kempingowy. Strach się bać, jak rozrysują je projektanci Antro, ale mimo wszystko życzymy powodzenia.
źródło: Wired, solo-duo.hu
PODOBNE ARTYKUŁY
Nowinki technologiczne
Elektryczna stacja Mitsubishi
Wspólny projekt Mitsubishi i Tokyo Institute of Technology może oznaczać świetną przyszłość stacji poboru energii dla pojazdów o napędzie elektrycznym. Projekt zakłada rozwój odnawialnych źródeł energii, całej infrastruktury, która ma zapewnić zasilanie
Lifestyle
Elektryczna podłoga
Swego czasu pisaliśmy o podłogach generujących prąd, a dziś prezentujemy działający egzemplarz. Jest to pierwsza tego typu instalacja w Wielkiej Brytanii, czyli powoli coraz bliżej Polski. Podłoga wykorzystuje zjawisko piezoelektryczne, czyli, mówiąc po
Polecamy
Kamera ip obsługuje wyścig szosowy w US
09 May 07 IP video zaczyna być wykorzystywane do obsługi Cheever Racing/Crown Royal Daytona. Cztery kamery zamontowane w samochodzie wyścigowym do monitorowania zachowań kierowcy podczas wyścigu jak również do zabezpieczenia widoku






ten car jest naprawdę zajefajny, chce takich więcej widzieć na ulicach zamiast tej przestarzałej technologi jaką jest silnik spalinowy ;/