Arktyka wg dr Mikołaja Golachowskiego
Kwiecień 28, 2009 autor Paweł Jóźwik
Opublikowano w Lifestyle

Mikołaj Golachowski: biolog, doktor nauk przyrodniczych. Uczestnik 4 polskich wypraw antarktycznych na stację im. H. Arctowskiego. Pracuje jako przewodnik turystyczny w Antarktyce i Arktyce. Aktywny działacz kilku organizacji zajmujących się ochroną przyrody. Żyje z dwoma czarnymi kotami i introwertycznym żółwiem, w wolnych chwilach ćwiczy Tai Chi i Aikido.
Czym się zajmujesz w krainie śniegu?
Jestem biologiem. W Antarktyce zajmujÄ™ siÄ™ badaniem genetyki populacji sÅ‚oni morskich – najwiÄ™kszych fok na Å›wiecie. Arktyka to miejsce moich wykÅ‚adów na statkach dla zamożnych i gÅ‚odnych wiedzy.
Dlaczego Arktyka, Antarktyka?
Nie znoszÄ™ upałów, poza tym jako biolog zawsze pracowaÅ‚em z drapieżnikami i wiÄ™kszość badaÅ„ wykonywaÅ‚em w zimie. PrzyzwyczaiÅ‚em siÄ™ do mrozów i wiedziaÅ‚em, że to mi bardzo odpowiada. Nie ma komarów, nie ma upałów – idealne warunki. Od razu zrozumiaÅ‚em, że w takiej Antarktyce byÅ‚oby mi jeszcze lepiej. Tym bardziej, że w dzieciÅ„stwie czytaÅ‚em o tych miejscach: jak dużo tam zwierzÄ…t, a jak maÅ‚o ludzi. Jest tam dokÅ‚adnie to co lubiÄ™.
Nie każdy zimnolubny biolog koÅ„czy na Antarktyce…
Trzeba specyficznego punktu widzenia by za Raj uważać miejsce, w którym jest mnóstwo zwierzÄ…t, ale wszystkie sÄ… takie same. W takiej Amazonii na 1m2 przypada wiÄ™cej gatunków niż jest w caÅ‚ej Antarktyce razem wziÄ™tej. Poza tym fantastyczne jest to, że tam zwierzÄ™ta praktycznie nie bojÄ… siÄ™ czÅ‚owieka. Nie majÄ…c naturalnych lÄ…dowych drapieżników, brak w nich tego specyficznego strachu. SÄ… ciekawe. Dlatego te miejsca nazywam Rajem…
Åšwiat bez grzechu?
Tak, bez grzechu lÄ™ku…

A nasze cywilizacyjne grzechy? Już widoczne? Klimat siÄ™ ociepla…
Widać to naprawdÄ™ goÅ‚ym okiem. Nawet z perspektywy turysty, który jeździ w to samo miejsce od 7 lat, sam dziwiÄ™ siÄ™, że każdego roku kiedy oglÄ…dam lodowiec przy Polskiej Stacji Badawczej, jest on w innym miejscu. Cofa siÄ™ – i to wyraźnie. Przez te kilka lat przesunÄ…Å‚ siÄ™ o ponad 100m!
Krajobraz to jedno, a zwierzęta? Co im grozi?
To co obserwujemy w populacji zwierzÄ…t, jest skorelowane ze zmniejszaniem siÄ™ powierzchni lodowców. ZmieniajÄ… siÄ™ proporcje miÄ™dzy populacjami pingwinów Adeli i pingwinów biaÅ‚obrewych. Pingwinów Adeli jest coraz mniej ponieważ kryl, którym siÄ™ żywiÄ…, żeruje zimÄ… na spodniej warstwie lodu – a ten znika. W konsekwencji „wyjÅ›cie na kolacjÄ™” kosztuje je wiÄ™cej energii, pokrywajÄ…c te straty bardziej obfitym posiÅ‚kiem – majÄ… mniej jedzenia do przekazania swoim mÅ‚odym. Dla odmiany, Pingwiny biaÅ‚obrewe – niezależne od krylu – żywiÄ…ce siÄ™ również rybami, zajmujÄ… coraz to wiÄ™ksze terytoria.
Arktyka?
Tu zmiany są bardzo spektakularne. W miejscu gdzie zamiast kontynentu jest przecież tylko czapa lodowa, gatunkiem, który cierpi najbardziej jest niedźwiedź polarny. Według wszelkich analiz w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat 95% populacji niedźwiedzi wyginie. Możliwe jest, że jesteśmy jednym z ostatnich pokoleń, które zna i może zobaczyć je żywe.
Niewiarygodne.
Ale to prawda. Niedźwiedzie poruszajÄ… siÄ™ miÄ™dzy pÅ‚atami lodu pokonujÄ…c ogromne odlegÅ‚oÅ›ci – potrafiÄ… przepÅ‚ynąć nawet 100km. Kilka lat temu wyÅ‚owiono pierwszego utopionego niedźwiedzia polarnego. Widocznie w tym przypadku odlegÅ‚ość ta byÅ‚a zbyt duża. Lód zniknÄ…Å‚, zwierze opadÅ‚o z siÅ‚…
Nie wszyscy wierzą, że zmiany klimatu są niebezpieczne, że to nasza wina.
Nawet jeśli zmiany klimatyczne byłyby w ogromnej części naturalnym procesem, to człowiek nadal może być tym czynnikiem krytycznym, który diametralnie przyspieszy ich postęp. To trochę tak jak z potknięciem, wystarczy wtedy lekko klepnąć kogoś w plecy i z potknięcia robi się już upadek. Musimy robić wszystko by tym zmianom zapobiec, nawet w skali mikro. Oszczędność paliwa, energii elektrycznej, segregowanie odpadów mogą mieć olbrzymi wpływ na przetrwanie naszej cywilizacji. Zresztą z egoistycznego punktu widzenia, jeśli nie wierzysz, że ratujesz Planetę, to oszczędzając ratujesz domowy budżet, i przez to ułatwiasz sobie życie.

Ty pomieszkując na stacji to życie sobie raczej utrudniasz?
Wyobraź sobie, że przez rok mieszkasz z 7 facetami w małym budyneczku na bezludziu, gdzie wyjść też nie zawsze jest jak, bo przy wietrze dochodzącym czasem do 200km/h za drzwiami fruwają nawet pingwiny. Bywa ciężko.
Poza tym wszÄ™dzie biaÅ‚o…
Nie. Nikt tego nie rozumie, ale biel to jeden z setek nieopisanych kolorów z jakimi stykam siÄ™ tam na co dzieÅ„. Zieleni brakuje, ale malinowy Å›nieg przy zachodzie sÅ‚oÅ„ca potrafi odebrać mowÄ™. Natura potrafi tam oczarować, zaskoczyć ale też rozbawić. Na przykÅ‚ad „odwrócony” Księżyc, na który patrzysz tÄ™po zastanawiajÄ…c siÄ™ co jest nie tak, dopóki nie przypomnisz sobie, że Ziemia jest przecież okrÄ…gÅ‚a.
I tylko jedna palma przy polskiej stacji…
Tak, nasza sztuczna palma, która opiera się wszelkim wiatrom. Ale jest to niestety jedyne drzewo, co zresztą utrudnia życie w bardzo ciekawy sposób. Ponieważ powietrze jest tam tak bardzo przejrzyste, bez drzew nie sposób po prostu ocenić odległości. Nie wiesz, czy to na co patrzysz to mała góra blisko, czy duża góra daleko.
Moment zapierajÄ…cy dech w piersiach?
Chwila kiedy wypÅ‚ynÄ™liÅ›my kutrem badawczym na zatokÄ™ i otoczyÅ‚y nas 2 Humbaki – kilkunastometrowe wieloryby – pÅ‚ywajÄ…c spokojnie nie dalej niż 1 metr od naszej Å‚odzi. Z Å‚atwoÅ›ciÄ… jednym ruchem mogÅ‚y zmiażdżyć kuter i nas potopić. Ale one nie sÄ… takie jak czÅ‚owiek, który żeby cos obejrzeć musi to najpierw zastrzelić.
Tęsknisz?
Tak, to chyba już uzależnienie. Za każdym razem kiedy tam wracam czujÄ™ siÄ™ wyróżniony. To trochÄ™ tak jakbym byÅ‚ na audiencji u przyrody. Zaproszony by być goÅ›ciem tego niecodziennego, nadprzyrodzonego Å›wiata. MarzÄ™, by Å›wiat ten przetrwaÅ‚ nastÄ™pne stulecia…
źródło: greenpeace







