Nowość od Rossignol dla narciarzy
Posted on

Propozycja specjalnie dla lubiących zimowe szalństwo na stokach. Rossignol przedstawia Rossginol Hit Jacket.. na baterie. Dzięki zasilanym akumulatorkiem panelom grzewczym nie zmarzniemy np. podczas wjazdu na stok.
Działanie tej kurtki, a raczej dołączonego do niej gadżetu w spotaci akumulatora, jest dosyć proste. Chowana w wewnętrznej kieszeni bateria pozwala po naciśnięciu przycisku rozgrzać panele zamontowane w kurtce. Niestety operację można powtórzyć 6 razy, po czym akumulatorek trzeba ponownie naładować. Normalne, ale dość uciążliwe byłoby doładowywanie akumulatora, podczas gdy na stoku spędza się z reguły cały dzień. Generalnie Rossignol wyszedł chyba z założenia, że jest to swego rodzaju extra gadżet, z którego korzysta się raczej okazyjnie, jak już wcześniej wspomniałam np. podczas wjazdu na stok i to nie krótkiego wjazdu! Wtedy faktycznie ciepło może się przydać. Ale czy ja wiem…

Poza ?aparaturą grzewczą? kurtka charakteryzuje się, jak przystało na Rossignol, dobrymi parametrami. Oddychalność i wodoodporność – 20000/20000. Waga 250 g. Niestety, jeżeli chcemy stać się jej właścicielami będziemy musieli wydać 700 dolarów:)
PODOBNE ARTYKUŁY
Gadżety
Chevrolet VOLT – nowość GM!
Wczoraj General Motors rozpoczęło kolejne stulecie prezentując bardzo oczekiwaną produkcyjną wersję Chevroleta Volta – pojazdu, który zapewnia do 60 km jazdy z napędem elektrycznym, bez benzyny i bez spalin, oraz możliwość pokonania
Nowinki technologiczne
Nowości od toyoty Genewa 2007
Futurystyczny samochód koncepcyjny FT-HS (Future Toyota Hybrid Sports). FT-HS to sportowe auto XXI wieku. Połączenie technologii Toyoty Hybrid Synergy Drive? i zasad konstrukcji samochodu sportowego obala mit, że ekologiczne podejście ogranicza
Gadżety
Nettop dla audiofili
Słyszeliście zapewne już o tzw. „komputerach dedykowanych”, chociaż ostatnio nie było na ich temat zbyt wielu wieści. Całkiem niedawno pojawiła się jednak informacja o premierze takiego urządzenia z logiem Onkyo. Jak łatwo można
Pingback: Zimny jak głaz. Czy aby na pewno? | futureblog.pl