Dom certyfikowany
Grudzień 7, 2007 autor Paweł Jóźwik
Opublikowano w Lifestyle, Polecamy
JeÅ›li mieszkasz w niedocieplonym domu lub bloku, już za rok możesz mieć poważny problem ze sprzedażą nieruchomoÅ›ci. Od 1 stycznia 2009 r. notariusze bÄ™dÄ… wymagali tzw. certyfikatów energetycznych okreÅ›lajÄ…cych, ile energii zużywa dany budynek – czytamy w „Polsce”.
Najbardziej energooszczÄ™dne budynki mogÄ… dostać klasÄ™ A, a najmniej – G. Im niższa klasa, tym niższa cena. SÄ™k w tym, że ok. 80% wszystkich budynków w Polsce wymaga dziÅ› docieplenia.
Bez certyfikatu nie dojdzie do skutku żadna transakcja na rynku nieruchomości. Za takie świadectwo sprzedający będzie musiał zapłacić kilkaset złotych, ale dzięki niemu kupujący mieszkanie czy dom będzie wiedział, w jakim stanie technicznym jest budynek.
Świadectwo pozwoli również oszacować miesięczne koszty ogrzewania. Krótko mówiąc, kupujący będzie wiedział, czy opłaca się kupić daną nieruchomość.
Certyfikaty mogÄ… spowodować rewolucjÄ™ na rynku mieszkaniowym – ocenia dziennik. W krajach, w których certyfikaty energetyczne już wprowadzono, m.in. Danii, Szwecji, Wielkiej Brytanii czy Francji, rynek zareagowaÅ‚ szybko i ostro. Np. we Francji ceny nieruchomoÅ›ci, które nie byÅ‚y energooszczÄ™dne, spadÅ‚y o 10-20%.
Certyfikatów wymaga Unia Europejska. MieliÅ›my je wprowadzić już w 2006 r., ale parlamentarzyÅ›ci nie zajÄ™li siÄ™ tÄ… sprawÄ… na czas. Teraz okazuje siÄ™, że wprawdzie ustawa wprowadzajÄ…ca Å›wiadectwa jest już podpisana przez prezydenta, ale nie ma do niej przepisów wykonawczych. Nie wiadomo nawet, jak dokÅ‚adnie taki dokument ma wyglÄ…dać – pisze dziennik „Polska”. (PAP)








U, no to ładnie. Mam znajomego, który pracuje w biurze nieruchomości. Będą mieli używanie